Chór SHUS, czyli „jakby coś się z dziecka wydobywało”

Nie wyobrażają sobie nie śpiewać. Z codzienności przychodzą uśmiechnięci, mówią że uruchamiają przepony, ćwiczą, trenują, śpiewają i wychodzą zachwyceni. Czasami mają koncerty. Czekają na nie, skupiają się, śpiewają, w trakcie i po nich są wewnętrznie dumni i jak wszyscy to potwierdzają są szczęśliwi, w codzienności do której wracają również. To opinia ….. o sobie samych. Opinia…