” … Panu Bogu będzie miło”. Wigilia SHUS

Ostatnie zajęcia, momenty i chwile przed Bożym Narodzeniem są zawsze tak wzruszające, że niektórzy nie mogą powstrzymać się od drobnej łezki albo nawet ogromnej łzy. Tak było tym razem na sobotnim zjeździe SHUS. Wszyscy już czekali na święta a zobaczyć się przedświątecznie z przyjaciółmi i znajomymi ogromnie chcieli. Tuż, tuż przed rodzinno – choinkową radością…

SHUS FOTO SHOW

Większość na niemal całym świecie zna film „Dwunastu gniewnych ludzi”. O wiele mniej osób poznało w Szczecinie dwunastu niegniewnych miłośników fotograficznych zajęć w SHUS. Zapewniam, że warto obejrzeć ten film i poznać szczecińskich foto specjalistów w wynajdowaniu mega interesujących, zdjęciowych widoków. Widoków prawie ze wszystkich dziedzin codzienności. Część dwunastki wie o fotografii niemal wszystko, część…

Niewrażliwy ??? mózg i dżuma samotności

Tym razem wykłady SHUS odbyły się w trakcie VIII Zachodniopomorskiego Forum Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Pierwszym wykładowcą był gwiazdor w medycznym fachu i „miłośnik mózgu” czyli prof. dr hab. med. Ireneusz Kojder. Z ogromnym szacunkiem i przyjemnością przywitała go prof. dr hab. Barbara Kromolicka (koordynatorka SHUS). „Pan profesor jest neurochirurgiem. To rodowity Szczecinianin. Po ukończeniu Wydziału Lekarskiego PUM został…

(Nie) Święty Mikołaj codzienności

Wywiad ze Stanisławem Dębskim – studentem SHUS. Kilka słów o Stasiu, czyli panu Kitce bo taka jest jego ksywa. Ma 68 lat i jest duszą młody, ciekawski oraz ma pozytywny nałóg. Jest studentem SHUS i wolontariuszem w Domu Kombatanta przy ul. Kruczej. Chociaż ma w Szczecinie dwóch braci, nie potrafi z nimi porozumieć się w…

100 lat niepodległości, czyli piękno-muzyczne uczczenie rocznicy

Okazja była wyjątkowa. Pełna wzruszeń, radości i łez szczęścia. STULECIE NIEPODLEGŁOŚCI w POLSCE. Tym razem studenci SHUS ze wzruszeniem słuchali różnego rodzaju muzyki oraz oczywiście wspólnie śpiewali, śpiewali i … śpiewali. W auli Uniwersytetu Szczecińskiego śpiewali wspólnie z niemal każdym zaproszonym gościem. Niektórzy grali utwory klasyczne, np. J. S. Bacha, wtedy śpiewania oczywiście nie było…